Wiek: 16 Dołączył: 26 Lut 2010 Posty: 103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-16, 23:26
Dokładnie.. długo by wymieniać, bo sporo jest przypadków "mniej" brutalnej gry na boiskach na całym świecie. Można do tego dodać Jonny'ego Evansa, który jakby ćwiczył karate, skoczył na Didier Drogbę. Napastnik dostał korkami w płuca, ale faulu nie było.
Jednak to, co się stało z Eduardo, Wasilewskim, Ramseyem, to już znacznie coś innego... To znacznie brutalniejszy futbol niż ten, o którym piszemy.
Wiek: 19 Dołączył: 16 Mar 2010 Posty: 31 Skąd: Wadowice
Wysłany: 2010-03-17, 15:54
Dokładnie szkoda wszystkich tych którzy cierpią na ostrej grze przeciwnika o ile przy Ramseyu tak ostre zagranie nie było zamierzone to już w przypadkach Eduardo i Wasyla przeciwnik liczył na uraz może nie tak poważny ale liczył. To co się w przeszłości zdarzyło w kilku przypadkach też jest nie do pomyślenia kontuzje Cisse' czy faul Roya Keane to poprostu masakra... można grać ostro na pozycji defensywnego pomocnika jak Mascherano czy Gilberto Silva ale czysto i oto w tym wszystkim chodzi..
Macie rację ale wróćmy do tematu, bo rozmawiamy w nim o formie SG :)
Każdy wie, że forma Steviego znacznie się pogorszyła w odniesieniu do poprzedniego sezonu, gdzie błyszczał. Miewa i w tym przebłyski ale jako takiej formy jeszcze nie złapał.
Gerrard w ostatnim czasie jest zupełnie innym zawodnikiem niż w poprzednich latach. Gorsza forma, momentami mniejsza waleczność, próby wymuszania stałych fragmentów gry, czy właśnie takie akcje jak ta z Brownem. Nie wiem, może to tak słabsza dyspozycja całego zespołu się na nim odbija?
Moim zdaniem, jest sfrustrowany obecną sytuacją zespołu, dlatego odbija się to na jego formę. Jeśli tylko Liverpool zacznie grać swoje, to i Steven może powrócić...
Wiek: 19 Dołączył: 16 Mar 2010 Posty: 31 Skąd: Wadowice
Wysłany: 2010-03-17, 21:35
Kamil napisał/a:
Moim zdaniem, jest sfrustrowany obecną sytuacją zespołu, dlatego odbija się to na jego formę. Jeśli tylko Liverpool zacznie grać swoje, to i Steven może powrócić...
Myślę dokładnie tak samo a i jeszcze może mu brakować podań Xabiego który zawsze go wspierał
Wczoraj wyglądało to znacznie lepiej, nie tylko ze względu na bramkę ale za całokształt. Widać było, że grać Steviemu się chciało, waleczności też nie można było odmówić. Jaki wniosek ?, a taki że jeśli LFC gra lepiej to i samemu Gerrardowi gra się lepiej :)
Wiek: 16 Dołączył: 26 Lut 2010 Posty: 103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-06, 11:21
Z tego, co widzę na stronie, to Gerrard był najlepszy w zremisowanym 1:1 meczu z Birmingham. Steven nie zagra w Lidze Mistrzów w następnym sezonie, taka jest prawda. Do innego klubu na pewno nie odejdzie, a w Premier League Liverpool nie zajmie 4. pozycji. Za dużo traci do Man City i Tottenhamu. Co do 4. miejsca, to moim zdaniem Koguty powinny je zająć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum